Reklama
  • Czwartek, 4 kwietnia 2013 (11:31)

    Wiemy, jak dbać o cerę w warunkach ekstremalnych

Mróz, wiatr i gwałtowne zmiany pogody to trudny egzamin dla naszej skóry. Aby wyjść z tej próby zwycięsko, warto przetestować pielęgnacyjne patenty znanych Polek sprawdzone podczas najgorszej aury.

Tekst: Jolanta Markowska-Grodecka

Zdjęcie

/Mat. Prasowe
/Mat. Prasowe

Dorota Gardias prezenterka telewizyjna

Zawsze zimą, gdy poprowadzę prognozę pogody, staram się zabezpieczyć cerę. Nagrywamy program od godziny 7 rano do 15. Przedstawiam prognozę co godzina, nawet podczas śnieżycy. A przed kolejną emisją chronię się w wozie transmisyjnym, w cieple i klimatyzacji. W zmiennych warunkach łatwo podrażnić skórę, poza tym przesusza się silniej niż latem. Mam jednak sprawdzony krem o dość tłustej konsystencji. Piję też dużo wody, by nawilżać skórę od wewnątrz.

Reklama

A By skutecznie chronić skórę przed podrażnieniem i przesuszeniem, pod oczy wklepuję jakieś odżywcze serum. A na całą twarz nanoszę krem z bioolejkiem z awokado. Na tak zabezpieczoną skórę nakładam makijaż. To wystarczy, aby w dobrej kondycji przetrwała cały dzień.

Zdjęcie

/Mat. Prasowe
/Mat. Prasowe

Zdjęcie

/Mat. Prasowe
/Mat. Prasowe

Zdjęcie

Sprawdź:  1. Płyn micelarny,  Bioderma, Sensibio H2O, 500 ml/70 zł.  2. Olej kokosowy, Cooco, 300 ml/56 zł. www.cooco.pl /Mat. Prasowe
Sprawdź: 1. Płyn micelarny, Bioderma, Sensibio H2O, 500 ml/70 zł. 2. Olej kokosowy, Cooco, 300 ml/56 zł. www.cooco.pl
/Mat. Prasowe

Beata tadla dziennikarka telewizyjna

Podczas pracy w studio telewizyjnym skóra szybciej się przesusza. W świetle jupiterów bywa gorąco. Do tego dochodzi klimatyzacja i makijaż telewizyjny, który jest mocniejszy od zwykłego make-upu. Ja jednak znalazłam na to sposób. Jestem fanką oleju kokosowego.

Aby skóra się nie przesuszała w pracy, używam oleju kokosowego do pielęgnacji zarówno twarzy, jak i ciała. Nakładam go na skórę dwa razy dziennie, rano i wieczorem.

Wcieram go tuż po umyciu na jeszcze wilgotne ciało. Wchłania się cudownie! Cera jest świetnie nawilżona. Przy oczyszczeniu cery po całym dniu sprawdza się dobry płyn micelarny.

Zdjęcie

/Mat. Prasowe
/Mat. Prasowe

Zdjęcie

/Mat. Prasowe
/Mat. Prasowe

Luiza Złotkowska łyżwiarka szybka, srebrna medalistka Akademickich Mistrzostw Świata

Mam cerę wrażliwą, skłonną do alergii, dlatego uważnie dobieram kosmetyki. Wiosną czy latem nie mam z nią problemów. Jednak zimą to się całkiem zmienia. Moją największą sportową pasją jest przecież szybka jazda na łyżwach.

O tej porze roku trenuję w terenie, często w ekstremalnych warunkach, nieprzyjaznych dla skóry. Niedawno ćwiczyliśmy przy temperaturze –15 st. C. Ale niejeden raz zdarzyło mi się też spędzić kilka godzin na powietrzu, gdy termometr wskazywał –20.

Do bardzo niskich temperatur często dochodzi jeszcze wiatr oraz śnieg. Na szczęście metodą prób i błędów nauczyłam się sama chronić moją wrażliwą cerę.

Nim wyjdę na lodowisko, na osuszoną twarz nakładam grubą warstwę specjalnego ochronnego kremu dla narciarzy ProSki Sport, bogatego w naturalne składniki i bez sztucznych konserwantów.

Tworzy on powłoczkę nieprzepuszczającą zimnego powietrza, doskonale chroni przed wiatrem. Usta zabezpieczam zwykle balsamem, to mi wystarcza nawet na pół dnia.

Po powrocie z treningu biorę prysznic, zmywam krem ochronny. Potem nakładam na twarz krem nawilżający, np. Clinique.

Olivia

Zobacz również

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.